Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce:
Chrome,
Firefox,
Internet Explorer,
Safari
Niedokonanie zmian ustawień w zakresie plików cookies oznacza, że będą one zamieszczane na urządzeniu końcowym użytkownika, a tym samym będziemy przechowywać informacje w urządzeniu końcowym użytkownika i uzyskiwać dostęp do tych informacji. Więcej informacji dostępnych jest na stronie: Polityki Plików Cookies
Akceptuję
EIB | Ubezpieczenia dla wymagających
Duże inwestycje infrastrukturalne czy energetyczne wymagają nie tylko kapitału, technologii i sprawnego zarządzania projektem, ale także skutecznego zabezpieczenia ryzyk, które mogą zagrozić terminowości, rentowności i ciągłości realizacji przedsięwzięcia. O tym, jak budować program ubezpieczeniowy dla strategicznych inwestycji – od etapu projektowania po rozpoczęcie eksploatacji – opowiada Patryk Wełnicki, Lider Praktyki Technicznej EIB SA.
Jak wygląda proces doboru polis przy dużych projektach budowlanych, szczególnie w inwestycjach infrastrukturalnych i energetycznych – od etapu przetargu po realizację?
Dobór programu ubezpieczeniowego dla dużej inwestycji nie zaczyna się na budowie – zaczyna się znacznie wcześniej, już na etapie przygotowywania przetargu. To moment, w którym kształtuje się nie tylko strategia kontraktowa, ale również podejście do ryzyka.
Fundamentem jest ubezpieczenie CAR/EAR. Oferuje kompleksowe zabezpieczenie podmiotowe (chroni wszystkie podmioty zaangażowane w inwestycję), zakresowe (zakres ubezpieczenia to all risk, od wszystkich ryzyk) oraz przedmiotowe (chroni wszystkie elementy inwestycji - prace materiały, komponenty). Kluczową kwestią jest jednak odpowiedź na pytanie: kto powinien być stroną polisy. W praktyce dominują dwa modele – ubezpieczenie zawierane przez wykonawcę (często wymagane przez inwestora) lub program tworzony przez inwestora, w którym wykonawca uczestniczy jako współubezpieczony. Wybór modelu zawsze wynika ze specyfiki projektu i jego struktury kontraktowej.
Obok CAR/EAR standardem w każdym programie ochrony są ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Tutaj wyróżniam dwa kluczowe rodzaje. Pierwsze to OC ogólne w związku z prowadzonymi pracami budowlano-montażowymi. Może to być polisa obejmująca całą bieżącą działalność wykonawcy, choć coraz częściej spotykam się z rozwiązaniami tworzonymi pod konkretny kontrakt. Drugie to OC zawodowe, obejmujące ryzyka związane z projektowaniem, nadzorem inżynierskim, pracami geodezyjnymi czy geologicznymi. Jest ono szczególnie ważne, gdy wykonawca odpowiada nie tylko za realizację, ale i za projekt.
Jeśli inwestycja ma w założeniu generować przychody, jak to ma miejsce w przypadku np. farm wiatrowych, fotowoltaicznych czy innych projektów energetycznych, niezbędnym uzupełnieniem staje się polisa ALoP. Zabezpiecza ona potencjalny utracony zysk na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń opóźniających rozpoczęcie działalności operacyjnej. Program ochrony można też uzupełnić o ubezpieczenie maszyn budowlanych czy NNW dla robotników.
Trzon skutecznego programu ochrony stanowią jednak CAR/EAR oraz polisy OC – zarówno ogólna, jak i zawodowa. ALoP i DSU to rzadziej spotykane, lecz istotne uzupełnienie w projektach o dużej ekspozycji na ryzyko opóźnień i utraconych przychodów. Decyzja o ich włączeniu do programu zależy od analizy ryzyka i poziomu świadomości ubezpieczeniowej inwestora.
Jak w praktyce działają polisy CAR/EAR i jakie konkretne ryzyka najczęściej obejmują w projektach budowlano-montażowych?
Polisa CAR/EAR to jedno z najbardziej kompleksowych narzędzi ochrony ubezpieczeniowej dostępnych na rynku i właśnie dlatego stanowi podstawę każdego programu ubezpieczeniowego dla inwestycji budowlanej lub montażowej. Jej wyjątkowość polega na trójwymiarowej kompleksowości: podmiotowej, zakresowej i przedmiotowej.
Podmiotowo polisa obejmuje wszystkich uczestników inwestycji: generalnego wykonawcę, podwykonawców, a często i samego inwestora. Zakresowo działa na zasadzie all risks, czyli odpowiada za wszystkie zdarzenia, które nie zostały wprost wyłączone w warunkach ubezpieczenia. Przedmiotowo chroni całą inwestycję: roboty w toku, materiały budowlane, komponenty, maszyny i urządzenia na placu budowy.
W praktyce oznacza to ochronę przed szkodami materialnymi powstałymi wskutek działania wszelkich sił przyrody, ryzyk żywiołowych, błędów wykonawczych, projektowych, materiałowych itd.
Co istotne, zakres czasowy obowiązywania CAR/EAR nie kończy się z chwilą odbioru końcowego inwestycji. Polisę można rozszerzyć o okres gwarancyjny, który trwa zazwyczaj od roku do nawet trzech czy czterech lat po zakończeniu prac. W ramach tego rozszerzenia ubezpieczyciel pokrywa szkody, które ujawniają się już w toku eksploatacji, pod warunkiem, że wynikają one z wcześniej wykonanych prac budowlanych, błędów projektowych lub wad materiałowych. To ważne zabezpieczenie szczególnie dla inwestora, który przejmuje obiekt i ponosi odpowiedzialność za jego funkcjonowanie.
W jaki sposób ubezpieczenia transportowe (CARGO) oraz polisy ALoP i DSU są wykorzystywane w zabezpieczaniu łańcucha dostaw i ryzyka opóźnień inwestycji?
Jeżeli spojrzymy na inwestycję z perspektywy całego cyklu życia projektu, to ryzyko nie zaczyna się na budowie – zaczyna się w łańcuchu dostaw.
Ubezpieczenie CARGO zabezpiecza ten wcześniejszy etap – transport materiałów i kluczowych komponentów. W projektach infrastrukturalnych czy energetycznych, gdzie mamy do czynienia z elementami o długim czasie produkcji i ograniczonej dostępności, jego rola jest krytyczna.
Wystarczy jedno zdarzenie w transporcie, aby nie tylko wygenerować koszt, ale przede wszystkim rozregulować cały harmonogram inwestycji.
I tu właśnie pojawia się drugi poziom ochrony, czyli ALoP i DSU. To rozwiązania, które odpowiadają na pytanie: co, jeśli inwestycja nie zacznie zarabiać na czas?
Mechanizm jest prosty, ale bardzo istotny – jeżeli opóźnienie wynika ze zdarzenia objętego polisą CAR/EAR lub CARGO, ubezpieczyciel pokrywa utracone przychody lub koszty związane z opóźnieniem startu.
Mimo realnego znaczenia, te polisy nadal nie są standardem w Polsce. Najczęściej pojawiają się w energetyce, gdzie utracone przychody są łatwe do policzenia i bardzo wysokie. W innych sektorach ich zastosowanie wciąż wymaga większej świadomości ryzyka, zarówno po stronie inwestora, jak i wykonawcy.
Tu rola brokera jest kluczowa. To on powinien wskazać moment, w którym „opcjonalne” staje się w rzeczywistości „krytyczne”.
Jak kształtują się koszty kompleksowych pakietów ubezpieczeniowych dla dużych inwestycji budowlanych i jakie czynniki najbardziej wpływają na ich wysokość oraz wpływ na płynność finansową wykonawców?
Koszty ubezpieczenia inwestycji budowlanej są zawsze kalkulowane indywidualnie. Każdy projekt jest inny pod względem skali, technologii, lokalizacji, harmonogramu i profilu ryzyka. Nie można więc wskazać jednego, uniwersalnego przedziału cenowego dla tego rodzaju programów.
Mogę jednak wskazać, że składka ubezpieczeniowa jest wyrażana w promilach wartości sumy ubezpieczenia, co sprawia, że nawet przy dużych projektach o wartościach sięgających dziesiątek czy setek milionów złotych, koszt ochrony ubezpieczeniowej jest ułamkiem wartości samej inwestycji. A przede wszystkim jest zawsze znacząco niższy od wartości potencjalnych strat i kosztów likwidacji szkód, które mogłyby wyniknąć z nieprzewidzianych zdarzeń.
Dlatego dobrze zaprojektowany program ubezpieczeniowy należy traktować nie jako koszt, lecz jako element zarządzania płynnością i stabilnością projektu.